środa, 2 marca 2011

Ele... k***a ,co?!

Niektórzy z Was zapewne kojarzą zespół Eläkeläiset, znany w pewnych kręgach szerzej jako Humpa. Ponieważ nie potrafię wymówić tej pierwszej nazwy, a i przeczytać ją trudno, posługiwał się będę nazwą, że tak powiem, "zwyczajową" - jednak pisaną poprawnie, czyli Humppa.

Na początku rozróżnijmy pojęcia: humppa jest stylem muzycznym. Wywodzi się z Finalandii, co można poznać po języku podobnym zupełnie do żadnego innego. Opis samej muzyki sobie daruję. Równie dobrze mógłbym opisywać wizytę w Disneylandzie - wyprodukowałbym kilka akapitów, a specyficznego klimatu i tak nie uchwycę. Lepiej po prostu posłuchać, od pierwszych taktów będzie wiadomo o co w tym wszystkim chodzi.
Eläkeläiset jest zespołem grającym muzykę humppa, podejrzewam, że najpopularniejszym reprezentantem gatunku. Chyba żaden inny zespół grający humppa nie grał konceru w Polsce, prawda? Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Dla nas ciekawe jest to, że inspiracją dla nich są największe przeboje rockowe, co z pewnością jest przyczyną ich popularności. Słuchając Humppy zabawa pt. "Jaka to melodia" nabiera zupełnie nowego wymiaru. Są covery dość oczywiste, np. "Breaking The Law" Judas Priest, czy "Smells Like Teen Spirit" Nirvany, ale czasami naprawdę trzeba się nagłowić, żeby skojarzyć znajomo brzmiące dźwięki ze sztandarowym utworem, dajmy na to, Led Zeppelin.

Nie będę Wam dalej psuł zabawy i nie podam kolejnych tytułów. Na zachętę podrzucę tylko swoje dwa ulubione "covery".





Ja już wiem kto będzie grał na moim weselu... ;)

P.S. Na wikipedii napisane jest tak: "Koncerty panowie z Eläkeläiset grają najczęściej w stanie nietrzeźwym, płyty również nagrywają po pijanemu (za wyjątkiem jednej - uznawanej przez fanów za najgorszą)."
Czy potrzebny jest tu komentarz? =]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz