Niesamowite jest to gdy ludzie, których znasz tworzą wspaniałą muzykę i można mieć z nią bezpośredni kontakt...dobrze też znać choć trochę poszczególne jednostki wchodzące w skład kapeli aby móc zrozumieć co autor miał na myśli...niejaki Karol Stolarek znany obecnie z zespołu Bruno Schulz kiedyś z kumplami i swoim bratem stworzył lokalny zespół pochodzący z miasteczka Przysucha o nazwie Andromeda grający coś w klimatach Anathemy, ale mimo to mocno odbiegające od niej o kilkset lat świetlnych, ale coś z tej Anathemy było, przynajmniej moim zdaniem...Motam się trochę ale to dlatego bo muzyka jest bardzo dojrzała, zarówno jak i teksty, a Panowie do najstarszych nie należeli...świetnie się tego słucha, bo jest świeże i takie dziewicze...nie wiem czy chłopaki się zirytują, że to wrzuciłem, ale musiałem się podzielić...
dwa utwory:
P.S. najlepiej się słucha jadąc samochodem w nocy, ja i jeszcze ktoś wiemy o tym bardzo dobrze...pozdrawiam
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
"Przeżyję te chwile tylko po to, by wyznać śmierci miłość"... Aż ciężko uwierzyć, że te utwory były pisane przez tak młodych ludzi. Szacunek.
OdpowiedzUsuńrównież pozdrawiam :]
OdpowiedzUsuń