wtorek, 25 maja 2010

WOLNOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tym razem, porozmawiamy sobie chwilę o wolności...Jednak nie tej wynikającej z muzycznych doznań, lecz tej naturalnej, ludzkiej, przysługującej każdemu człowiekowi...Czy zabiłbyś w imię czegoś? I teraz robisz co Ci karzą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Those who died are justified!!!!!!! FUCK YOU I WON'T DO WHAT YOU TELL ME!!!!!!!!!!!!!!!!! Lekko zakurzona płyta zostaje ponownie przywrócona do życia, a bojowy nastrój postanawiam rozładować jednym z najważniejszych albumów wszechczasów. RATM i ich cudo z 1992 roku o tej samej nazwie to majstersztyk politycznego buntu, walki o wolność i mocnych postanowień...Czy nazwa zespołu nie mówi sama za siebie? Ale co z tą wolnością? Zack zawsze opisywał i odnosił się do działań, często na terenie ameryki łacińskiej, ludzi prześladowanych i walki o prawa obywatelskie. Czy angażował się zbyt bardzo? 

Travis Meeks na jednym ze swoich koncertów pyta się publiczności:

"Do you think Zack left RATM of politics or bad choice? You think, They said that they will kill him? What about Chris Cornell, he left'em too? Remember that there are always two sides of a story..."

Przypominam, że drugim, jak nie ważniejszym ogniwem w zespole był Tom Morello, równie mocno zaangażowany w ruch polityczny, głównie ideologii socjalistycznych, bojowników Che Guevary. Akurat, tego nie mogę pojąć...Ok może i walczył o wolność, ale raczej "swoich ziomków". Ludzie zapomnieli o tym, że potrafił pustoszyć małe wioski, zabijając cywilów na rozkaz Fidela i jego koleżków...Dlatego zdejmijcie te pieprzone koszulki z jego podobizną!!!!!!!!!!!!! Chcesz być modny i mieć na sobie kogoś godnego podziwu? Przerzuć się na Michaela Jacksona!!!!!!!!! Wygląda lepiej na piersi...

Poznaj swojego wroga, a będzie Ci łatwiej z nim walczyć, KNOW YOUR ENEMY!!!!!!!! Gdy już osiągniesz ten stan czeka Cie wolność!!!!! FREEDOM!!!!! I pamiętaj, że gniew jest darem podczas walki!!!!!!!!!!

Walczmy o wolność, ale...


3 komentarze:

  1. ...wojnie,stop!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wizerunek Che stał się pusty. Dla kogoś kiedyś może oznaczał coś ważnego, ale teraz przez masówkę stał się wyblakły i pusty. Noszenie jego wizerunku jest wygodnym buntem dla leniwych. Większość ludzi zna mordę Che i wie, że był on rewolucjonistą (jest tylko pytanie ile osób dowiedziało się tego już po kupieniu koszulki), dlatego w ramach "buntu" noszą ten wizerunek. Po co wygłaszać własne zdanie, które może kogoś urazić, albo jeszcze gorzej przysporzyć kłopotów. Wygodniej jest założyć koszulkę i twierdzić, że jest się bojownikiem nie robiąc nic. Drugą sprawą jest to, że Che był komunistą , czyli reprezentował całą ideologię z jaką walczyła Polska przez pół XX wieku. Zabrać hamburgery i Coca Colę, dać im komunizm, zobaczymy jak im się będzie podobało. A po trzecie to nie wiem już ile sensu ma ten komentarz bo akurat pichcę obiad i piszę go między wyjściami do kuchni. Autor bloga jednak i tak wie co autor komentarza ma na myśli. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Autor bloga, bardzo dobrze wie co autor komentarza ma na myśli i musi przyznać, że jest pod wrażeniem chęci do zagłębiania się w temat i zaangażowania w całego bloga, dlatego wielki szacunek dla Ciebie a obiad na pewno wyszedł zajebisty bo inny nie mógł ;) a z komentarzem zgadzam się w 100%, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń