wtorek, 4 maja 2010

Odkrywanie wszechświata

Wydawało się takie odległe, a tu proszę 4 maja i do 1 lipca coraz bliżej...Nie będę ukrywał, że ostatnio szlifuję i wręcz poleruję diamentowym filcem moją znajomość z Vedderem i spółką. Jako, iż jestem zwolennikiem mocnego, zadziornego i porywającego brzmienia PJ nigdy jakoś sercem nie zagłębiałem się w naturę płyt Binaural czy Riot Act. Mówiąc o tej pierwszej nasuwa mi się jedno słowo...mrok, jest to bez wątpienia najmroczniejszy album przynajmniej w moim odczuciu...Inna sprawa jest taka, że zainspirowała mnie do trans galaktycznych podróży oddalając się w głąb wszechświata o 7000 lat świetlnych aż do gwiazdozbioru Serpens gdzie znajduje się Mgławica Orła widoczna poniżej: 

a co tam, jedyne 1000 lat świetlnych dalej znajduje się to co dobrze znamy, czyli mgławica MyCn18:


A jeśli już jesteśmy przy astronomii to poooooooolecam stronę poświęconą zdjęciom wykonanym za pomocą teleskopu Hubble'a, poszperać trochę w galerii, można naprawdę znaleźć malownicze zdjęcia:

http://hubblesite.org/gallery/

po prostu "nic nie wydaje się takim jakie jest na pierwszy rzut oka"...przynajmniej na początku ;)

No dobra, "ewakuacja" i lecimy dalej...

Cyferki 10010101010010101 zamieniają się w jeden z najciekawszych i chyba najmniej spodziewanych utworów na płycie, która jest wyrazem buntu, jego aktem...niczym hasło Against z 1992/93 roku. You Are to muzycznie i tekstowo ewenement tak odbiegający od całości że na powyższych zdjęciach by się chyba nawet nie załapał...Kręta droga jaka prowadzi na szczyt wieży odkrywa ścieżkę miłości, nadziei oraz ogromu niepoznanego...Jesteś kim, czym? Tylko Eddie wie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz